Naczyniaki.pl - forum poświęcone naczyniakom Strona Główna  
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  • 

Poprzedni temat :: Następny temat
Naczyniak Jamisty Mozgu
Autor Wiadomość
Owrone
Zaufani początkujący


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 3
  Wysłany: 2009-03-26, 20:05   Naczyniak Jamisty Mozgu

Witam!

Mam taką dolegliwość którą mi wykryto 4 dni temu! Mam Naczyniaka jamistego po lewej tylniej stronie glowy, wywołał on u mnie 1 raz w zyciu napad padaczki, zrobiono mi rezonans magnetyczny oraz tomografie ktore wykazały iż jest on nie krwawiący, strasznie jestem zdenerwowany gdyż nie wiem co mam z tym dalej robić! bardzo was proszę o podpowiedz jak mam sie do tego ustosunkować gdzie sie udać na konsultacje! Jestem z warszawy!

Serdecznie dzieki za jakiekolwiek podpowiedzi Marcin!
 
martuska0
Zaufani początkujący


Dołączył: 23 Lis 2008
Posty: 27
Wysłany: 2009-03-27, 21:50   

Hej ja miałam operację na naczyniaka jamistego móżzku to całkiem z tyłu głowy.Z tego co wiem to Podgórski na Szaserów jest niezły.To chyba szpital wojskowy.
Ja byłam na konsultacjach u niego .Bardzo konkretny.On chyba nie lubi owijać w bawełne i jak coś niekorzystne to tego sie nie podejmuje.Mój login to martuśka0 .Jak chcesz to pisałam o swoi przypadku naposałam w naczyniakach mózgu .Pytaj mailowo a odpowiem jak będę wiedziała.Pozdrawiam
 
Owrone
Zaufani początkujący


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 3
Wysłany: 2009-03-27, 22:27   

dzieki serdeczne! Powiedz jak operacja przeminela mniej wiecej ile trwala jakie sa skutki jej, ile trwala rechabilitacja, ile lezałaś w szpitalu po operacji ... czy bierzesz jakies leki, czy odbywaja sie konsultacje, Za odpowiedz serdeczne dzieki!
 
martuska0
Zaufani początkujący


Dołączył: 23 Lis 2008
Posty: 27
Wysłany: 2009-03-28, 12:51   

Hej .Operacja podobno udała sie super. W szpitalu po operacji byłam tydzień .Wystąpiła niezbornośćprawej strony. NIe mogłam o własnych siłach nawet pójśc do ubikkacji. Typowyzespół móżdżkowy .Ja miałam operację w Lublinie .Trwała 6 godzin.To było rok temu.Jeszcze do tej pory widzę podwójnie . Mam problemy z przełykaniem i zdarzają mi się wymioty.Jestem pod kontrolą neurologa ,ale takiego przypadku on nie miał .Mam też dźwięczenie w prawej części głowy i ruchy mimowolne policzka i wargi.To wszystko się poprawia ,ale wolno i na te moje dolegliwośc nikt i żadne leki nie mogły poradzić.Do szpiitala poszłam prawie zdrowa.
No ale nie ma takkiego już niebezpieczeństwa ,że pęknie.Pogorszył mi się słuch,ale ne wiem czy to nie wynik podwójnego widzenia.Trudniej obserwować ruch warg,bo już wcześniej miałam kłopoty ze słuchem.Aktualnie ne biorę żadnych leków neurologicznych.Nasilił mi sie częstoskurcz serca i biorę od tego prochy .Ćwiczyłam sporo i nadal ćwiczę bo mam zaburzenia równowagi ,nie mogę normalnie robić rzeczy wszystkich prawąręką .A Ty gdzie masz tego naczyniaka?Pozdrawiam
 
Owrone
Zaufani początkujący


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 3
Wysłany: 2009-03-28, 16:04   

witaj!

Ja mam go w lewej tylniej czesci glowy, z relacji lekarzy nie krwawi, jest w miare bezpieczny, musze sie teraz zastanowic czy chce go usunac czy ograniczyc swoje dotychcaswe zycie do mimimum bym mogl zyc z nim kilkanascie lat! pozdrawiam!Jestem zdenerwowany u brak mi sil
 
kleopatra 
Zaufani początkujący
Karolcia:]


Wiek: 23
Dołączyła: 08 Sty 2009
Posty: 7
Wysłany: 2009-03-31, 18:17   

Ja też jestem po operacji naczyniaka jamnistego z tym, że mój był umiejscowiony w przedniej części głowy, w płacie czołowym po prawej stronie... Operacja przebiegła pomyślnie i dziś nie ma żadnych poważniejszych powikłań. Prócz migren i zwykłego bólu głowy. Mogłam żyć z bombą zegarową w głowie i nie wiedzieć, co mnie czeka, ale zdecydowałam się na inny krok. A cała historia zaczęła się właśnie od nadlania się tego naczyniaka, nawet zdarzyło się to dwa razy. Traciłam przytomność, nie można mnie było dobudzić. Póki co cieszę się, że jest jak jest:P bo to chyba cud, że po nadlaniu się naczyniaka nie dostałam paraliżu, bo ponoć tak to się kończy w większości przypadków;/ Jestem w drugiej klasie liceum i za rok piszę maturę. Lekarze przestrzegali przed możliwym brakiem koncentracji, problemami z nauką, a jak widać wcale nie musi być aż tak źle:P pozdrawiam ;]
 
 
Moniśka 
Zaufani początkujący


Dołączyła: 26 Sie 2008
Posty: 10
Wysłany: 2009-07-27, 14:01   Naczyniak jamisty mózgu a ciąża

Witajcie! Mam do Was następujące pytanie: czy kobieta, która w przeszlości miała naczyniaka jamistego mózgu ( zoperowanego) może urodzić dziecko siłami natury czy w skazane jest cesarskie cięcie? czy raczej ciąża w takim przypadku jest odradzana przez lekarzy? błagam odpowiedzcie mi, co wiecie na ten temat. ja przeszłam operacje w wieku 12 lat, więc wtedy nie myslalam o tych sprawach. obecnie czuje sie dobrze, nie zazywam zadnych leków, nie wymagam kontroli lekarskiej. pozdrawiam
 
KAROLINA30 
Zaufani początkujący


Dołączyła: 01 Kwi 2009
Posty: 39
Wysłany: 2009-12-30, 11:38   

MAM PYTANIE DO OSÓB PO OPERACJI NACZYNIAKA MÓZGU: CZY TAKA UDANA OPERACJA OZNACZA PEŁEN POWRÓT DO ZDROWIA ( nie mowie tu o ewentualnych powikłaniach)CZY ISTNIEJĄ DLA WAS WCIĄŻ JAKIEŚ ZAGROŻENIA I OGRANICZENIA?
_________________
Karolina
 
 
Pedro 
Moderator
czyli Piotrek


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Maj 2007
Posty: 52
Wysłany: 2010-01-07, 10:29   

KAROLINA30 napisał/a:
CZY TAKA UDANA OPERACJA OZNACZA PEŁEN POWRÓT DO ZDROWIA


Tak.

I myślę, że jest na tym forum kilka osób, które są tego żywym dowodem :-) . Oczywiście mówimy tu o usunięciu chirurgicznym naczyniaka jamistego.

KAROLINA30 napisał/a:
CZY ISTNIEJĄ DLA WAS WCIĄŻ JAKIEŚ ZAGROŻENIA I OGRANICZENIA?


Ja na pożegnanie usłyszałem "żyć normalnie i zgłosić się do nas w razie wystąpienia problemów"... więc nie wiem - zinterpretuj sobie te słowa sama :-P
Jestem 3 lata po i na dzień dzisiejszy nic mi nie dolega, a wysiłku fizycznego sobie nie odmawiam. Pewnie się kiedyś w przyszłości wybiorę na jakiś tomograf kontrolny, ale jeszcze nie wiem kiedy.
 
KAROLINA30 
Zaufani początkujący


Dołączyła: 01 Kwi 2009
Posty: 39
Wysłany: 2010-01-08, 14:44   

Dzięki za odpowiedź, brzmi optymistycznie. Wprawdzie w przypadku mojego synka chodzi o malformację tętniczo żylną usuniętą chirurgicznie trzy dni temu ale mimo wszystko....
_________________
Karolina
 
 
agacia013
Zaufani początkujący


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 2
Wysłany: 2010-09-19, 14:22   

Witam od czterecz lat choruje na naczyniaka jamistego ? mózgu lekarze nie są pewni bi przy wypisie ze szpitala mam znak zapytania.do tego padaczka.mam 3,5 letnie dziecko zdrowe, chcialabym zajsc w kolejna ciaze gdyz sama jestem jedynaczka i wiem ze to zle. Niedawno robilam badania i ta malforacja naczyniowa powiekszyla mi sie. ide za tydzien do lekarza.chcialabym urodzic dziecko i zyc normalnie. czy sa jakies zagrozenia, czy mozliwa jest ciaza?prosze o pomoc
 
yoka
Zaufani początkujący


Dołączył: 19 Lut 2008
Posty: 80
Wysłany: 2010-09-22, 09:44   

myślę, że najważniejsze teraz co powiedzą lekarze skoro urosło.

Zagrożenie jest takie, że nie wiadomo, jak naczniak "rozwinie się" pod wpływem hormonów w ciąży.
Poza tym, ryzykiem może być podwyższone ciśnienie w ciąży, które czasami nagle daje o sobie znać.
No i sam poród - w pełnym znieczuleniu i asyście.

Ogólnie do tego padaczka - czyli stała opieka nie tylko ginekologa, ale też neurologa i neurochirurga.

To zawsze mi mówił neurochirurg, gdy go pytałam o ciążę.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FiSubIce v 0.5 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Tech support Blogowanie z muzą

fc.pl | Profesjonalny WebHosting dla Ciebie po najniższych cenach w kraju